Psychoterapeutka w trakcie szkolenia
Nie wierzę, że …
Wierzę, że…
‘Statki są bezpieczne w porcie, ale nie do tego zostały stworzone’
– Grace Hopper (1906–1992) – kontradmirał marynarki amerykańskiej i jedna z pierwszych programistek komputerowych
Tak powiedziała kobieta, która zostając kontradmirałem daleko wypłynęła poza granice tego, co w czasach jej młodości było uznawane za bezpieczny port dla kobiet.
Moim zdaniem w terapii Gestalt najważnjesze jest jedno z jej fundamentalnych założeń, które mówi że ‘człowiek nie jest, a staje się’. Oznacza to że wszyscy znajdujemy się w procesie ciągłej zmiany. Osobiście uważam, że takie podejście jest pełne nadziei – mówi o tym, że nie jesteśmy skazani na przeżywanie ciągle tych samych trudności, że nasze deficyty nie są czymś stałym i niezmiennym, bo nic nie jest stałe i niezmienne. To założenie, że człowiek ‘staje się’ łączy się z kolejnym ważnym założeniem terapii Gestalt, mówiącym o odpowiedzialności za to kim się stajemy, o świadomości wpływu, jaki mamy na swoje życie. Ten proces obserwowania tego, kim jesteśmy obecnie i w jakim kierunku zmierzamy odbywa się w relacji z terapeutą. Dlatego zbudowanie głębokiej relacji opartej na zaufaniu pomiędzy klientem a terapeutą jest kolejnym bardzo ważnym fundamentem tej modalności terapeutycznej.
Pracuję zgodnie z Kodeksem Etyki Psychoterapeuty. Bardzo ważna jest dla mnie zasada poufności dotycząca wszelkich informacji, które otrzymuję od Klienta. Dbam, by w procesie terapeutycznym podążać za potrzebami Klienta, respektując granice, światopogląd i system wartości każdej osoby, nawet jeśli różni się on ode mojego. Nie osądzam, nie daję rad, nie pospieszam– wspieram w samodzielnym odkrywaniu swoich prawdziwych potrzeb i dążeń.
Zapraszam do kontaktu jeśli:
i w każdej innej sytuacji, jeśli czujesz, że potrzebujesz głębokiego kontaktu z drugim człowiekiem, rozmowy bez oceniania, w której jest przestrzeń na wszystkie Twoje emocje i przeżycia wewnętrzne
Obecnie odbywam 4-letnie certyfikowane szkolenie w Szkole Psychoterapii Gestalt, akredytowanej przez EAGT (European Association of Gestalt Therapy). Odbyłam ponadto następujące szkolenia certyfikowane: Psychopatologia Pola (Iwo Tarkowski), Jak zwiększyć skuteczność leczenia zaburzeń lękowych-ujednolicony protokół (David H. Barlow), Jak pracować z klientem żyjącym w ciągłym lęku (dr Andrzej Śliwerski), Molestowanie i Mobbing w pracy (Angieszka Mościcka-Teske)
Ukończyłam także Filologię Angielską na Uniwersytecie Warszawskim oraz Studia Podyplomowe Public Relations w Praktyce na Akademii Leona Koźmińskiego, a także Podyplomowe Studia w Akademii Finansów na kierunku Ubezpieczenia.
Uwielbiam pływać! Wchodzę do (prawie) każdej wody, którą widzę. Moja córka twierdzi, że mam zainteresowania typowe dla dziecka – kocham zwierzęta, szaleję na zjeżdżalniach w Aquaparku, maluję obrazy na ścianie (bo i tak jest do remontu). Szlifuję swoje umiejętności łyżwiarskie – uparłam się, że kiedyś zrobię piruet, ale chyba to nie nastąpi zbyt szybko☺. Przez długi czas unikałam koncertów, bo nie lubię tłumu i intensywnych dźwięków, ale w tym roku zaczęłam chodzić na koncerty dzięki wsparciu przyjaciółki, i chyba polubię tę energię☺. Lubię podróże, choć bez przesady – jako dziecko i nastolatka mieszkałam po kilka lat za granicą ze względu na charakter pracy mojego ojca. Teraz lubię czasem gdzieś wyskoczyć za granicę, ale bardzo też cenię sobie korzenie, spokój i stabilność. Czuję się Europejką, ale lubię mieszkać w Polsce, bo tu jest mój dom, pogoda która zmienia się co chwilę, stare, oswojone problemy i poczucie, że tutaj przynależę. Lubię nawet listopadowy deszcz, szczególnie oglądany spod koca, z książką, gorącą herbatą i nastrojową lampką.