Małgorzata Kulik

Psychoterapeutka w trakcie szkolenia

O mnie

Nie wierzę, że …

  • To wszystko Twoja wina
  • Wystarczy tylko chcieć
  • Cierpienie uszlachetnia
  • Nie wolno się nigdy poddawać
  • Chłopaki nie płaczą
  • Każda kobieta chce być matką
 

Wierzę, że… 

‘Statki są bezpieczne w porcie, ale nie do tego zostały stworzone’ 

– Grace Hopper (1906–1992) – kontradmirał marynarki amerykańskiej i jedna z pierwszych programistek komputerowych

Tak powiedziała kobieta, która zostając kontradmirałem daleko wypłynęła poza granice tego, co w czasach jej młodości było uznawane za bezpieczny port dla kobiet.  

 

Jak pracuję?

Moim zdaniem w terapii Gestalt najważnjesze jest jedno z jej fundamentalnych założeń, które mówi że ‘człowiek nie jest, a staje się’.  Oznacza to że wszyscy znajdujemy się w procesie ciągłej zmiany.  Osobiście uważam, że takie podejście jest pełne nadziei – mówi o tym, że nie jesteśmy skazani na przeżywanie ciągle tych samych trudności, że nasze deficyty nie są czymś stałym i niezmiennym, bo nic nie jest stałe i niezmienne.  To założenie, że człowiek ‘staje się’ łączy się z kolejnym ważnym założeniem terapii Gestalt, mówiącym o odpowiedzialności za to kim się stajemy, o świadomości wpływu, jaki mamy na swoje życie.  Ten proces obserwowania tego, kim jesteśmy obecnie i w jakim kierunku zmierzamy odbywa się w relacji z terapeutą. Dlatego zbudowanie głębokiej relacji opartej na zaufaniu pomiędzy klientem a terapeutą jest kolejnym bardzo ważnym fundamentem tej modalności terapeutycznej.

Co jest dla mnie ważne w pracy?

Pracuję zgodnie z Kodeksem Etyki Psychoterapeuty.  Bardzo ważna jest dla mnie zasada poufności dotycząca wszelkich informacji, które otrzymuję od Klienta. Dbam, by w procesie terapeutycznym podążać za potrzebami Klienta, respektując granice, światopogląd i system wartości każdej osoby, nawet jeśli różni się on ode mojego.  Nie osądzam, nie daję rad, nie pospieszam– wspieram w samodzielnym odkrywaniu swoich prawdziwych potrzeb i dążeń.  

W czym pomagam?

Zapraszam do kontaktu jeśli:

  • Masz trudności z podejmowaniem decyzji
  • Czujesz, że Twoje życie polega na spełnianiu oczekiwań innych 
  • Odczuwasz lęk na myśl o zmianie
  • Przeraża cię możliwość popełnienia błędu
  • Nie widzisz wyjścia z trudnej sytuacji
  • Doświadczasz trudności w związku
  • Pracujesz w środowisku, które Ci nie służy
  • Często odczuwasz wstyd i poczucie winy
  • Czujesz się nieważna/nieważny
  • Uważasz, że nie wolno Ci okazać słabości 
  • Jesteś zmęczona/zmęczony pomaganiem i sama/sam potrzebujesz wsparcia

i w każdej innej sytuacji, jeśli czujesz, że potrzebujesz głębokiego kontaktu z drugim człowiekiem, rozmowy bez oceniania, w której jest przestrzeń na wszystkie Twoje emocje i przeżycia wewnętrzne

 

Moje doświadczenie

Obecnie odbywam 4-letnie certyfikowane szkolenie w Szkole Psychoterapii Gestalt, akredytowanej przez EAGT (European Association of Gestalt Therapy).  Odbyłam ponadto następujące szkolenia certyfikowane:  Psychopatologia Pola (Iwo Tarkowski), Jak zwiększyć skuteczność leczenia zaburzeń lękowych-ujednolicony protokół (David H. Barlow), Jak pracować z klientem żyjącym w ciągłym lęku (dr Andrzej Śliwerski), Molestowanie i Mobbing w pracy (Angieszka Mościcka-Teske) 

Ukończyłam także Filologię Angielską na Uniwersytecie Warszawskim oraz Studia Podyplomowe Public Relations w Praktyce na Akademii Leona Koźmińskiego, a także Podyplomowe Studia w Akademii Finansów na kierunku Ubezpieczenia. 

Prywatnie

Uwielbiam pływać!  Wchodzę do (prawie) każdej wody, którą widzę.  Moja córka twierdzi, że mam zainteresowania typowe dla dziecka – kocham zwierzęta, szaleję na zjeżdżalniach w Aquaparku, maluję obrazy na ścianie (bo i tak jest do remontu).  Szlifuję swoje umiejętności łyżwiarskie – uparłam się, że kiedyś zrobię piruet, ale chyba to nie nastąpi zbyt szybko☺.  Przez długi czas unikałam koncertów, bo nie lubię tłumu i intensywnych dźwięków, ale w tym roku zaczęłam chodzić na koncerty dzięki wsparciu przyjaciółki, i chyba polubię tę energię☺.  Lubię podróże, choć bez przesady – jako dziecko i nastolatka mieszkałam po kilka lat za granicą ze względu na charakter pracy mojego ojca.  Teraz lubię czasem gdzieś wyskoczyć za granicę, ale bardzo też cenię sobie korzenie, spokój i stabilność.  Czuję się Europejką, ale lubię mieszkać w Polsce, bo tu jest mój dom, pogoda która zmienia się co chwilę, stare, oswojone problemy i poczucie, że tutaj przynależę.  Lubię nawet listopadowy deszcz, szczególnie oglądany spod koca, z książką, gorącą herbatą i nastrojową lampką.